Oficjalna Strona Ernesta Brylla




Małe

4 kwietnia, 2011
Kategorie wpisu: Wybrane wiersze

Małe dzisiaj mieszkania. Bez strychów

Za nic nie upchniesz po cichu

Niepotrzebne, co z nas zostało

 

A więc jedni idą w życie na całość

I nocami pod śmietniki stawiają

Graty, bo się teraz nie zgadzają

Z nimi

Nowymi

Takimi, że dreszcze

Od stóp do głowy

 

Inni słabi jeszcze

Wstydliwie upychają pod groby tapczanów

Świat kiedyś ukochany. Niestety, tam płasko

Za dużo kurzu i nie bardzo jasno

I niebezpiecznie. Pleśnie dawnych myśli

Sny oplątują mgliście

 

Na szczęście w balkony

Wyposażono jeszcze kiedyś domy

Tam gęsto zawieszone- nie bardzo do pary

Nasze dawne skóry- ponure sztandary

 

Popatrzysz w górę: Dom aż obrzydliwy

Ale kto się patrzy? Ale kto się dziwi?




« « Poprzedni:Z przyśnienia Następny:Gdzie jest Twój kraj » »



Zostaw Komentarz

*Wymagane pola