Oficjalna Strona Ernesta Brylla




Wielkanocne porządki

21 kwietnia, 2011
Kategorie wpisu: Wiersze

Wielkanocne porządki trzeba zaczynać
Od piwnicy ponoć. Dawno nie byliśmy
A tam może prawdziwa przyczyna:
-Pucujemy dom a nie jest czysty…

 

Piwnice – po wierzchu. Bo nikt nie wymaga
W naszym mieście żeby głębiej coś pamiętać
Chociaż na zasypanych piętrach stoją fundamenta
Warszawy. O tym gdzie idą korzenie
Kanałów – lepiej nie myśleć. Myślenie
Jak zmora może się ziścić

 

Więc, skończyliśmy czyścić
Najpłytsze piwnice
Nie grożą niczym

 

No, może zawstydzeniem za to zagracenie:
Coś kupiliśmy kiedyś pono w dobrej cenie
Było zdrowo i miło a jakoś przegniło
Ale mówiąc szczerze aż trudno uwierzyć
Jak łatwo się sczyściło

 

Najpierw to co piwniczne i suterenowe
Potem łóżkowe, powszednie, kuchenne
Są też wypucowane miejsca niecodzienne
Jak na przykład sumienie – sumiennie

 

Gorzej z przemienieniem. Kto się zmienił?
Choć użyliśmy środków najmodniejszych
Do zabicia smrodu – smród się nie umniejszył

 

Wielkanocne porządki znowu nie gotowe
Kto da radę zaczynać od nowa?

 

Kwiecień 2011




« « Poprzedni:List z 9 kwietnia 2011- Kolęda Maryi Następny:Kwietniowe jajko » »



Zostaw Komentarz

*Wymagane pola