Oficjalna Strona Ernesta Brylla




Trzy wiersze na Poniedziałek

29 marca, 2010
Kategorie wpisu: Wybrane wiersze

Wielu już umie chodzić po jeziorze…

 

Wielu już umie chodzić po jeziorze starym

I nie ma tajemnicy dla nich Genezaret

Żadnej głębi niestety

A więc piruety

Wyczyniają

I opadają

I skaczą w niebo potrójnym łamańcem

Jezioro stwardniało. Więc powszechne tańce

Nie zostawią na fali najmniejszego znaku

Jest plastikowo. Tak w sam raz dla ludu

A ludzie nieszczęśliwi. Ciągle pragną cudu

Chcą iść po nieznanej głębinie

I wierzyć

Tonąć

I krzyczeć

Jako Piotr – że ginie

Jeśli nie ma głębiny

Każdy jest nijaki

A chciałby być inny

Swoim imieniem nazwany

Kiedy mu rękę podano

Więc czekają na znaki

 

Chodzenie po wodzie

 

 

Rozmowa w branży

 

… znaleźli ponoć na dnie Genezaret

( Jezioro w Galilei) – jakąś łódkę starą

Stępkę stwardniałą. Parę desek. Mało

Żeby to nas poruszało

Mówią – nauczał stąd a przed nim cały ląd

Zapchany, jeden właził na głowę drugiego

Żeby się szybciej uczyć nauczania Jego..

A jak niżej ktoś łeb miał spłaszczony?

Widać słuchał z niedobrej strony

Wiadomość o łodzi wielce jest niepewna

Kupić nie kupić to drewno?

A jak deski prawdziwe? A jak echo szczere?

I pobożni turyści pojmą po co przyszli

Można zrobić świetny interes

 

Za stołem w gospodzie w E.

Zostań z nami

Dopiero teraz

Nie jesteśmy sami

Wino się otwiera

Do smaku zapomnianego

I chleb do tego

Właśnie siły nabiera

Zostań z nami

Bo jesteśmy spłakani

I ty zmęczony – przyznaj

Resztka opuchlizny

Na twojej twarzy sklęsła

Opijemy zwycięstwa

Skończył się krwawy zamęt

Zostań z nami

Bo sami

Nie umiemy już być ze sobą

Próbujemy – ale się nie składa

Kłamiemy sobie co dzień

Daj nam wiarę Panie

Aby zdrada

Nie zatruła wina w gospodzie




« « Poprzedni:Dwa wiersze na Niedzielę Palmową Następny:Wiersz na Wtorek » »



Zostaw Komentarz

*Wymagane pola