Oficjalna Strona Ernesta Brylla




Dwa wiersze na Niedzielę Palmową

28 marca, 2010
Kategorie wpisu: Wiersze
A to czemu… 

 

A to czemu? Kiedyśmy wyszli

Jak się godzi z feretronem, psalmami

To anieli z nieba nie przyszli

Sobie – jesteśmy sami

Cichym światłem pulsuje ziemia

I pieśń wysoko idzie

Ale siły tam wrócić nie masz

Bo jakoś jesteśmy bez skrzydeł

Może lecieć do serca przestrzeni?

Ale to by raczej nie wyszło

Bo jesteśmy strasznie obciążeni

Dekoracją złocistą

 

Palma Kurpiowska

 

 

Kuszenie

 

Po śladach Jego szedł Zły. Przeinaczał

Ślad delikatnie. Wcale nie zacierał

Pogłębiał raczej

Aby nie uwierał

Nawet kamyk gdy ruszymy tym śladem

Niech idą lekko, kwieciście gromady

Niech drogę miękkiej pieśni porosną lewady

Może trochę trujące

Lecz wydmy gorące

Na których Boży ślad był odciśnięty

Trudne są, żmudne

Znak już rozmazany

A może wcale ten znak nie był dany

A może wcale nie tam droga święta

Bo dokąd?

Na wędrówki ludziom są oddane

Proste ścieżki

Omińmy pustynie przeklęte

A nawet jeśli. Po co się w nie nurzać?

Ślady pewno zasypały burze

Zresztą On był na chwilę w pustyni lecz wrócił

I trzeba szukać Go w kwiecistych krajach

I w lepszą stronę drogę odwrócić

-A może nie wędrujmy. Tu się zostaje

Śpi i śni…

Ciemny obłok uniósł się nad nami,

Niby baśń, że idziemy wciąż Jego śladami

(Wedle Cyryllonasa, IV, V wiek)




« « Poprzedni:Jak dobrze rozpalić w piecu Następny:Trzy wiersze na Poniedziałek » »



Zostaw Komentarz

*Wymagane pola